Eryk Mistewicz: „Jacek Kurski prezesem TVP”
Wirtualne Media

11 stycznia 2016 r.

Jacek Kurski prezesem TVP – to oczywista decyzja, nie tylko mieszcząca się w logice zmiany rządu, ale także dziś najlepsza z możliwych kandydatur na to miejsce.

Po pierwsze, Jacek Kurski to „zwierzę medialne” znające media ze wszystkich stron, i od strony zarządzania nimi i wykorzystywania mediów w politycznych rozgrywkach, i w polowaniach z nagonkami, których sam doświadczał. Nie będzie musiał mediów się uczyć, zna najważniejszych dziennikarzy politycznych, z większością pozostaje od lat w przyjaźni. Zna, ale – co bardzo ważne – nie jest od nich uzależniony. Zna plusy i minusy dotychczasowej TVP.

Po drugie, nikt lepiej od Jacka Kurskiego nie odegra roli „przecinaka” wchodzącego do zdegradowanej i wymagającej radykalnej przebudowy struktury TVP. Jacek Kurski nie ma firmy producenckiej, nie miał relacji biznesowej z TVP, nie jest uzależniony od tego środowiska. Jego trochę cyniczna, ale też transparentna postawa daje gwarancję, że nie zostanie „obtorbiony” przez producentów zewnętrznych nieźle żyjących z TVP w ostatnich dekadach. Nie musi z nimi zawierać kompromisów.

Po trzecie, Jacek Kurski wydaje się być dziś najsprawniejszym wykonawcą misji stworzenia z TVP ważnego elementu mediów narodowych. A więc takich mediów, w których pierwszym wskaźnikiem nie będzie ani dochód ani oglądalność, lecz rzeczywista misja. Ale też jest to jakiś pomysł na media będące instrumentem państwa; pomysł, któremu nie sposób odmówić logiki.

Po 26 latach przejmowania mediów publicznych przez rządzących, rozdzielania w rozmowach koalicyjnych miejsc w radach nadzorczych i programowych, miejscami w zarządach (i fikcyjnych konkursów), mamy dziś kolejne podejście do budowy mediów publicznych. W pełni polityczne, w pełni transparentne, z jasną odpowiedzialnością. Lepsze czy gorsze to rozwiązanie, do osądzenia po 100 dniach, które Jackowi Kurskiemu się na Woronicza należą, choć oczywiście nie będą mu dane.

Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów i szef kwartalnika „Nowe Media”
dla „Wirtualne media”