„Media kształtują świat przyszłości poprzez wskazywanie autorytetów”
Wirtualne Media

14 lipca 2014 r.

wm- W świecie mediów bez zasad, gdy nie stanowią one części „arystokracji rozumu”, będą padały pytania, co dalej z Januszem Korwin-Mikke w mediach. Ważniejszym jest tymczasem pytanie: co dalej z mediami? – zastanawia się Eryk Mistewicz, szef kwartalnika opinii „Nowe Media”.

We Francji do mediów zaprasza się właściwie wyłącznie tych ekspertów czy polityków, którzy napisali książkę. To na ich opinie ustawiony jest priorytet stacji telewizyjnych i radiowych, prasy. W ten sposób promuje się inteligencję, „arystokrację rozumu”. Jeśli nie napisałeś w tym sezonie żadnej książki, nie przedstawiłeś ciekawej tezy, nie zostaniesz zaproszony do studia czy na łamy. To, że kogoś pobiłeś, zwyzywałeś, ośmieszałoby nas jako medium, gdybyśmy cię zaprosili. Oglądalność jest ważna, ale jesteśmy dziennikarzami, a nie handlarzami oglądalności.

W polskich mediach nie widzę reguły, że nie zaprasza się do programu tych, którzy nie napisali w tym roku książki. Nie mówiąc już, że nie powinno się zapraszać do programów ludzi, którzy żadnej książki ostatnio nie przeczytali. Brak takich – najprostszych przecież – zasad skutkuje w tych dniach zdziwieniem: co mamy zrobić z Januszem Korwin-Mikke, zapraszać, nie zapraszać, bojkotować, nie zauważać? Przecież ktoś go wybrał… Przecież nie możemy cenzurować… Te same pytania padały przy Stanie Tymińskim, Andrzeju Lepperze, Januszu Palikocie.

W świecie mediów bez zasad, gdy nie stanowią one części „arystokracji rozumu”, będą padały pytania, co dalej z Januszem Korwin-Mikke w mediach. Ważniejszym jest tymczasem pytanie: co dalej z mediami? Czy promują dobre wzorce czy też bylejakość, czy priorytet ustawiony jest na „arystokrację rozumu” czy też na odtwórczych propagandystów i politruków zajmujących nam czas emocjonalnymi połajankami nie mającymi następnego dnia najmniejszego sensu? Gdy odpowiemy na to pytanie, wiadomo będzie – niejako automatycznie – co dalej z dawaniem anteny Korwin-Mikkemu.

Media to nie jest tylko biznes, także kształtowanie świata przyszłości poprzez wskazywanie autorytetów, promowanie ludzi, zachowań i treści. Świata niezgody na ekspansję barbarii.


Eryk Mistewicz, szef kwartalnika opinii „Nowe Media”