„140 mgnień myśli”, Uważam Rze

14/2012 

Nie mam wątpliwości: Twitter to najciekawsze z nowych mediów. W szóstą rocznicę działania Twittera poprosiłem użytkowników tego serwisu o ich osobiste refleksje, oczywiście w 140 znakach. Co przyniósł im Twitter?

@M_Malicki: W jakiejś mierze zastępuje resztę internetu. Skraja go go moich potrzeb. @redmad78: Dostęp do myśli ludzi, których cenię – bez pośredników (prasa, TV, strony web) i to w tej samej sekundzie, w której je wyrażają.

@RyszardPetru: Łatwość przekazywania myśli. 

@k_berenda: Twitter dał średnio 15 minut wyprzedzenia agencji informacyjnych. Dla dziennikarza skarb, dla inwestora czysty zysk.

@AdamSJasser: Jak za dawnych czasów w Reuterze – mogę wysyłać alerty :). @BartlomiejKozek: Twitter uczy zwięzłości – nowość po tym, jak szkoła premiowała maksymalnie rozbudowane i skomplikowane zdania.

@MalaMi_: Twitter: szybka weryfikacja bufonów i ludzi, którzy tak naprawdę mają mało do powiedzenia.

@PawelGras: Kilka naprawdę ważnych, ciekawych, inspirujących, czasami niezwykłych znajomości. Szczegóły, kiedyś w pamiętnikach :).

@AdamowiczPawel: 140 znaków a mnie przede wszystkim urzeka różnorodność komentarzy i punktów widzenia. I to wszystko „na gorąco”. @MikolajWojcik: Politycy są tu mądrzejsi niż w Sejmie, kibice lepsu niż na stadionie, przyjaciele częściej niż u mnie w domu.

@AnnaKalczynska: Twitter to kort tenisowy dla dziennikarza, któż nie lubi zmierzyć się na argumenty. @MarekKacprzak: Relacje z zamkniętych posiedzeń. @J_Kowalczyk: Dostęp do informacji, o których nawet nie myślałem. @WitekGazda: Przez Twitter, telewizje i portale straciły wiernego użytkownika. Reagują zbyt wolno i są tendencyjne.

@AndGoldewski: Twitter lepszy niż telemetria – pokazuje nie tylko, co ludzie oglądają, ale też, co myślą o tym, co widzą w telewizji. @MPrajs: Poziom dyskusji i wymiany opinii niespotykany w jakimkolwiek innym miejscu w internecie! 

@MarcinFijolek: Internet w pigułce. Esencja tego bajzlu. @Dareuss: Koniec z marnotrawieniem czasu na surfowanie po serwisach info. Ważne newsy dostarczają mi na Twitterze specjaliści in real time. @M_Piotrowski: Ludzie w 140 mgnieniach myśli.

@rrr_sadowski: Twitter zastąpił telewizję jako źródło informacji i pokazał, że nie każdy, kto ma inne poglądy to oszołom.

@MichalHola: Dzięki Twitterowi śniadanie jem w Afganistanie, wiem o czym rozmawiają terroryści podczas obiadu albo dyplomaci przy drinku. @BodejasD: 140 znaków sprowadza „bogów” do ludzkiego wymiaru.

@Shannow6: Kondensacja myśli własnych, dekodowanie obcych. Nieustanne poszukiwanie słów pojemniejszych. @PawelLuty: Twitter to telewizja, agencja informacyjna i tygodnik opinii w jednym. @JakMarcin: Twitter, w przeciwieństwie do Facebooka, dał mi poznać ludzi, z którymi chciałbym się zaprzyjaźnić.

@ArlenaSokalska: Nie muszę pisać haiku, by ćwiczyć lapidarność stylu. @Margotana: Dostaję informacje z całego świata sekundę po tym, jak coś się stało, miejsce merytorycznych dyskusji. @Jakub_Grabowski: Z mojej perspektywy, Twitter zbliżył „Warszawkę” do „prowincji” i odwrotnie.

@Siewca_Wiatru: Poznaje Twitter i wciąż jestem głodny. Zastąpił mi portale, telewizję, Facebook pełen sieczki. I mam nadzieję, że tak wciąż będzie.

@ErykMistewicz