Uważam Rze:

sierpień 1 2011

„W Norwegii, czyli nigdzie”, Uważam Rze

26/2011   Sprawa Dominique’a Straussa-Kahna, raport Tatiany Anodiny, historia Andersa Breivika to w komunikacji masowej przede wszystkim narracje formatujące umysły odbiorców Nie wiadomo właściwie, czy jest taki kraj jak Norwegia. Jakieś skojarzenia? Z lekcji geografii – fiordy? Ibsen? Narciarscy biegacze z Eurosportu, blond piękności w konkursach Eurowizji? Flaga Norwegii przypominająca trzy inne, a rząd… Czy […]

lipiec 25 2011

„Kampania bez szansy drugiego dnia”, Uważam Rze

25/2011 Decyzja Trybunału Konstytucyjnego sprawiła, że krótka powakacyjna kampania będzie musiała być wyjątkowo brutalna Na werdykt Trybunału Konstytucyjnego oczekiwano jak na sygnał startu jesiennej kampanii. Do werdyktu kandydaci, ale i wszyscy conseilleros nie wiedzieli, jaką strategię przyjąć: lepiej startować do Sejmu czy do Senatu? (nie było wiadomo, według jakiej ordynacji odbywać się będą wybory do […]

lipiec 18 2011

„Dobra kampania nie potrzebuje billboardów”, Uważam Rze

 24/2011 To nie pieniądze decydują o wygranych wyborach, ale profesjonalna strategia, poważne traktowanie wyborców i przekonujące opowieści Od 20 lat widać „amerykańskie użądlenie” polskich kampanii wyborczych. Posłowie zapraszani do Stanów, aby obserwować zmagania wyborcze, po powrocie do kraju proponują, aby cheerleaderki wyszły na ulice szarych miast i zagrzewały wyborców do boju. Tak przegrała KLD w […]

lipiec 11 2011

„Historia zbudowana jak tysiące innych”,Uważam Rze

23/2011 Wielkie słowa wybite na okładce „France Soir” – „Ależ historia!” – zapowiadają dobrą miejską legendę, dla wszystkich zrozumiałą i łatwą do powtarzania On: wielki, bogaty, wpływowy. Gdy wyszedł z więzienia, skierował pierwsze kroki do najdroższej w Nowym Jorku restauracji, gdzie zamówił penne w sosie truflowym za 100 dol. Ona: biedna, skromna, uczciwa, pracowita, ofiara […]

lipiec 4 2011

„Casting na czynnych szatanów”, Uważam Rze

22/2011 Najważniejsze nie jest to, co się Platformie Obywatelskiej udało, jakie ma plany, lecz kto jej w tym przeszkadza Kampanie wygrywa się dziś dzięki głosom tych, którzy w ogóle nie interesują się polityką.  Dla największej grupy wyborców nie mają najmniejszego znaczenia ideologie, merytoryka, program. „Low Information Voters”, jak określił tę grupę Jonathan Alter, to osoby […]

czerwiec 27 2011

„Kampania dla żółtodziobów”, Uważam Rze

21/2011 Rozpędza się kampania, kandydaci różnych partii dzwonią, e-mailują, dopytują: czy aby o czymś nie zapomnieli? 1. Pierwsze miejsce na listach. Wyborcy na listach szukają Tuska, Kaczyńskiego, Napieralskiego, Pawlaka. Gdy ich nie znajdą, kierować się będą nazwami partii (lista „Palikot” ma więc większy sens, niż nijaka deklaracja o tym, że „Polska Jest Najważniejsza”). I oddadzą głos […]

czerwiec 20 2011

„Faszyści kontra zdrajcy”, Uważam Rze

20/2011 Politycy w Europie nie mówią już o ideach, wysiłku, honorze, lecz o miłości, radości i dumie. Najważniejsze są emocje. Paryskie spotkanie z Alistairem Campbellem, doradcą Tony’ego Blaira, zdominowali koledzy przygotowujący się do reelekcji Nicolasa Sarkozy’ego w 2012 r. To, co zawsze zwraca moją uwagę w podobnych zebraniach branży, to olbrzymi dystans pomiędzy strategami kampanii […]

czerwiec 13 2011

„Decyzję podejmiemy za ciebie”, Uważam Rze

19/2011   Zaryzykuję twierdzenie, że przyszłość marketingu i PR to omijanie woli konsumenta, podejmowanie decyzji za niego. Dla jego dobra i ku jego radości   Dziś ropą naftową gospodarki są dane. Nie surowce, lecz wiedza o tym, kim jesteśmy, co myślimy, na jakie zachcianki sobie pozwalamy, z kim się przyjaźnimy, co kupujemy i na kogo […]

czerwiec 6 2011

„Wirtualna kampania i tradycyjne media”, Uważam Rze

18/2011 Twitter nie jest zagrożeniem dla polityków radzących sobie z nim coraz lepiej, ale dla mediów tracących rząd dusz i kontrolę nad przekazem Zaproszony zostałem na debatę w Pałacu Prezydenckim, w roli social media evangelist. Poproszono, abym mówił o wszystkich mediach nowej generacji, skupiłem się jednak na serwisie, który udało się wypromować w Polsce w […]

maj 30 2011

„Zwyciężają porywające historie”, Uważam Rze

17/2011 Nadzieja, że polska prezydencja w UE na ostatniej przedwyborczej prostej jednym partiom doda, a innym ujmie, to nic innego jak zaklinanie rzeczywistości Lokalny lider partii opozycyjnej zaatakował prezydenta miasta, że ten poleciał do Indii i Chin, a jego wyprawa kosztowała miasto blisko 500 tys. zł. Tak, pół miliona złotych. Lider opozycji wiedział, co poruszy […]